JAK W BAJCE
DZIEŃ PSA
Sama za trzy dni kończy dziewięć.
Zmieniła nasze życie diametralnie.
Na lepsze.
Jest łącznikiem, klejem.
Scala nas, kiedy każdy siedzi gdzie indziej wpatrzony w ekran telefonu. Uwaga skupia sie na niej i siła rzeczy spędzamy czas razem, rozmawiając, spacerując, biorąc pod uwagę jej potrzeby.
A Beza powinna powinna sie nazywać Beza Przytulanka albo Beza Pieszczocha albo oczywiście Beza Niszczycielka Ogrodu

Kocha głaskanie, mizianie, masowanie uszka, no i demolowanie powierzchni zielonych.
Od tych kilku miesięcy uczy się nas, a my jej.
To stuprocentowa babka.
Musi byc w centrum uwagi, miewa humorki i kocha farbować włosy (czytaj: taplać się w czym popadnie, byle ładnie śmierdziało).
Beza to radosna blondynka, która wie, czego chce.
Bywa łagodna, czasem się wścieka albo dostaje szału.
Kąsa, by za chwilę się czule przytulić. I nikt nie wie o co wcześniej jej chodziło.
Jednym spojrzeniem roztapia lody.
Domaga się pieszczot od każdego. Na osiedlu wszyscy znają Bezę rozłożoną na chodniku czekającą na głaskanie.
Bezka uwielbia kwiaty, buty i torebki (gryźć).

A także damską bieliznę pomemłać. Taki stanik na przykład.
Z łazienki też nie lubi wychodzić.
W kuchni zaś przebywa chętnie, gdy ktoś ja karmi. O tak, wtedy jest tam pierwsza i robi minkę numer pięć, której ja nie potrafię się oprzeć.
Sunia jest bystra, szybko się uczy, uparta jednak szalenie. Jak nie chce czegoś zrobić to nie ma zmiłuj. Nie zrobi.
I przepada za ruchem. Bieganie, skakanie to jej żywioł.
Normalnie mam koleżankę

Dziś Dzień Psa. Szanuj czworonoga, nakarm, daj mu wody, poświęć czas. I pamiętaj pies to nie zabawka na chwilę, to członek rodziny, oddany, wierny. Pies da Ci ogrom miłości, ale sam też będzie jej oczekiwał. Jeśli nie jesteś na to gotowy, nie bierz go do domu. Wspomóż jakieś schronisko, fundację. To tez piękny gest.
Podoba Ci się mój post
Podaj go dalej.
Obserwuj moją stronę Poli Ann
Warto.
DO RODZICÓW
Podoba Ci się ten post?
Udostępnij go.
Czytaj mnie. Każdego dnia prezentuję teksty tylko i wyłącznie mojego autorstwa.
Obserwuj moją stronę Poli Ann
image on Pixabay
MIŁOŚĆ
W starciu z miłością jesteś bez szans.
Po prostu kochasz.
Za nic.
Bezinteresownie.
Za darmo.
Każdą cząstką siebie.
I nie wybierasz tej miłości.
Ona po prostu jest.
Osacza Cię.
Oplata niczym bluszcz.
Nie planujesz tego.
Bo miłości się nie planuje.
Ją się czuje i ewentualnie daje.
Jest niczym nieproszony gość.
Stoi za drzwiami i czeka na zaproszenie albo wchodzi z buta, nie pytając Cię o zdanie.
I nic na to nie poradzisz.
Możesz je się poddać się albo udawać że Cię nie ma.
Że to nie Twoje drzwi.
I oszukiwać, że na Ciebie to nie działa.
A miłość i tak zrobi swoje nie pytając o nic.
Czy tego chcesz czy nie.
Podoba Ci sie ten post?
Podaj go dalej.
Na pewno ktoś, kogo znasz powinien go przeczytać. Bo miłość jest, była lub będzie w czyimś życiu i to to ona nada wszystkiemu sens.
Obserwuj moją kobiecą stronę
Warta jest Twojej miłości!
NA "ONLAJNIE"
Równy rok temu okazało się, że świat wciska hamulec, a ja jak wielu miałam zostać w domu na "onlajnie".
Zostałam. Jak cała Polska zamknęłam drzwi i z zapartym tchem obserwowałam puste ulice, wzrastającą liczbę chorych.
Żyjemy tak od roku. Sporo się zmieniło.
A z drugiej strony zastanawiam się czy moje słowa sprzed roku są aktualne:
"(...) czuję niepokój. Piszę do przyjaciół do Szwajcarii, Niemiec i Danii z zapytaniem, co u Was. Ano niezbyt kolorowo.
Widzę, że sklepy przeżywają oblężenie. I nadal czuję się niekomfortowo.
A najbardziej jednak boję się nas - ludzi i naszego podejścia. Tak diametralnego. Od histerii po totalne lekceważenie.
Do serca biorę akcję #zostańwdomu na miarę moich możliwości.
Kocham ruch, ćwiczyć będę w domu.
Zakupy w sklepie osiedlowym i online.
Jakoś bez ubrań i nowych butów dam radę. Zawsze w razie czego mam Internet.
Spotkania ze znajomymi? Wirtualne i telefoniczne. Damy radę!
Kino? W domu. W końcu ogarnę Netflixy, Playery i inne tego typu wynalazki.
Biblioteka? Jest w domu kilka książek, które z półki wołają, abym je w końcu wzięła. To wezmę!
Kawiarnia? W domu. Zrobię sobie herbatę z miodem, cytryną i goździkami. Zapalę świeczkę.
A praca?
Tak, jako osoba związana z edukacją, jestem w domu. Sprawdzę testy, przygotuję zajęcia na potem. I pracować będę, bo czuję potrzebę uspokoić uczniów przed egzaminami i studentów u progu nowego semestru, że jestem. Pomogę jak potrafię. Bo chcę, sama. Wyślę testy, materiały, przydatne linki. Niby nic, niedużo, wiem, bo nic nie zastąpi żywego kontaktu. Warto jednak zrobić coś. I nie oczekuję pochwał. Zostaję w domu.
TO NIE URLOP, NIE FERIE. Funkcjonuję normalnie w tych wyjątkowych okolicznościach.
Spędzę czas z bliskimi.
Spacer? Może do lasu.
Posiedzę sama ze sobą.
Zastanowię.
Wyhamuję.
Podumam.
Docenię to, co mam.
Może za czymś zatęsknię.
I w końcu przeczytam swoje "PORTRETY" w druku.
I szkic "Listów do Emki".
To nie może być stracony czas.
Wykorzystam go.
Może nie złapię nic. Nie przeniosę.
Trzeba próbować. Stracić możemy zbyt dużo. Nie muszę chyba przekonywać, że warto.
#zostańwdomu"
Treningi nadal w domu.
Uczę online.
Mam psa. Nadal chodzę do lasu.
Jestem po pierwszej dawce szczepionki.
Mam małą kolekcję maseczek.
Odważyłam się na wydanie mojej książki.
Czy zahamowałam?
Niestety nie.
Wykorzystałam tamten czas?
Do cna.
Czy myślę, jak będzie za rok?
Pewnie. Będzie dobrze. Radośnie. Musi, przecież limit nieszczęść musi być kiedyś wyczerpany.
Zdjęcie dzięki uprzejmości fotosolo.pl
Danka w trakcie lockdownu za darmo robiła gdańszczanom zdjęcia w ogródkach/na balkonach/przed domami, by cały czas rozwijać swój warsztat pracy.
ODWAŻNA
DLACZEGO
Kiedyś, gdy On spojrzał na nią, uśmiechnął się, zaprosił na randkę, Ona rumieniła się, drżała, przygryzała wargę i niepewnie pytała w myślach: "Wow, dlaczego JA? Niesamowite. Wybrał właśnie mnie, a przecież mógł ją, tamtą, taką piękną, cudowną idealną, a nie taką szarą myszkę jak ja. Ja to mam szczęście!"
NAUCZKA
GRA WSTĘPNA
Wiesz ile powinna trwać gra wstępna?
Taka żeby kobieta rozpływała się w Twoich ramionach, krzyczała nie na Ciebie tylko z rozkoszy i chciała Ciebie jeszcze?Powiesz, łatwizna.
Truskawki i szampan.
Jakiś komplement, o że schudła! Tak, podziała na pewno.
Może fatałaszek jakiś.
Mizianie po szyi.
Grunt, żeby sprawnie przejść do rzeczy.
Czasem zadasz sobie trud i zrobisz kolację. I weźmiesz ze swoją kobietą kąpiel. Brawo, już lepiej.
Jednak dobrą grę wstępna zaczyna się rano.
I wcale nie musisz od razu pakować się swojej ukochanej między nogi.
Może by tak kawę zrobić?
Odśnieżyć jej auto?
Skoczyć rano po bułki?
Zrobić jej kanapkę do pracy?
W ciągu dnia zapytać co u niej, wysłać jej namiętnego smsa?
Odebrać dzieci ze szkoły?
Wyprowadzić psa?
Może wstawić pranie czy rozładować zmywarkę?
Zrobić to zadanie z synem lub zawieźć córkę na balet?
Wymasować swojej kobiecie stopy?
Wysłuchać jak minął jej dzień?
Spojrzeć na jej zmęczoną twarz i uśmiechnąć się z miłością?
Pochwalić za to, że zrobiła pyszny obiad, przytulić, jeśli coś jej nie wyszło?
Może by tak powiedzieć jej, że jesteś z niej dumny, tak po prostu?
I wziąć z nią tą kąpiel, zmyć resztki dnia?
Pocałować biodra, których ona tak nie lubi, a Ty tak uwielbiasz?
I zaprowadzić do sypialni, powiedzieć, że jest wspaniała i że wciąż ją kochasz?
Gra wstępna trwa tak naprawdę cały dzień.
Kobietę zdobywa się milimetr po milimetrze. Gestem, spojrzeniem, wsparciem. Tak kochana i bezpieczna będzie chciała zatopić się w Twoich ramionach, oddać Ci się cała milimetr po milimetrze, tak jak ją zdobywałeś.
A potem zaśnie, a Ty będziesz chciał od samego rana zacząć kolejną grę skoro tak pięknie może wyglądać wieczór...
KARMA
Karma wraca. Zawsze. Rozalia w to nie wierzyła. No błagam, co za bzdety - myślała, rozglądając się dookoła i patrząc na ludzi. Bujda jakaś. Sama jestem panią swojego losu - tokowała w myślach dalej.
Podaj go dalej.
Obserwuj moją stronę Poli Ann
Warta jest Twojego czasu!
image by Pixabay
ORBITA
RÓŻNICE
- Po co z nim jesteś? - pytają. - Ty taka śliczna. On, no przystojny niech będzie, ale Bradem to on nie jest. - kontynuują. - Po co z nim ...
-
Kobiety są ponoć demonami albo narzędziami w ich rękach. Tak kiedyś wierzono. Ach te baby. No ale od początku. Od kilku miesięcy chodzę na...
-
- Ładna sukienka. - No coś ty, stara. - Ślicznie dziś wyglądasz. - Nie przesadzaj. - Do twarzy ci w tych okularach. - E tam. Zwykłe oksy. ...










