Ten post będzie emocjonalny. Bo trudno być obojętnym co i rusz czytając w mediach o patoschroniskach. Nie chciałabym też absolutnie wrzucać do jednego wora wszystkich schronisk, bo wiem z doświadczenia, że jest mnóstwo miejsc (w Gdańsku schronisko Promyk), które dbają o podopiecznych jak tylko się da.
Nie rozumiem skąd w nas ludziach takie okrucieństwo i tak mało empatii.
Niby człowiek coraz mądrzejszy. W kosmos lata (ukłony dla Pana Sławosza), "łymbledony" wygrywa (brawo Pani Igo), tworzy, projektuje niesamowite rzeczy, organy przeszczepia (w sumie lista pięknych ludzkich osiągnięć mogłaby być o wiele dłuższa), a wciąż nie nauczył się, że o drugą istotę dbać należy.
Nie rozumiem, dlaczego na psim cierpieniu tak chętnie się zarabia. Nie wierzę, że nikt nie wiedział w jakim stanie są te psy, nie słyszał ich skomlenia, skowytu. Nie widział cierpienia. Pies to nie zabawka. Nie wiadomo jak zahartowany nie poradzi sobie, gdy za oknem tęgi mróz. Cierpi z pragnienia i głodu, walczy pewnie aż w końcu kona, bo człowiek, ten który miał byc jego przyjacielem, myśli tylko o tym, jak zarobić.
I się pytam - ludzie serio nie macie głęboko w poważaniu, co się z tym psem dzieje? Zero refleksji? Pomyślunku? A wyrzuty sumienia to się jakieś ma? Pytam, bo ja nawet pszczoły żałuję, która mnie użądliła i niepotrzebnie zginęła, bo biedna nie wiedziała, że jej krzywdy zrobić nie chcę tylko spod bluzki wypuścić muszę.
Nie pojmuję takiego znęcania się nad zwierzętami. I pojąć nie zamierzam. I liczę na to, że konsekwencje będą wyciągnięte. Że nie tylko celebryci będą nagłośniać takie koszmarne procedury. Że bezdomnym zwierzętom poświęci się więcej uwagi.
A jeśli ktoś się nie zgadza to niech bez wody i jedzenia w trzaskającym mrozie sobie posiedzi na zewnątrz i wtedy pogadamy.
#pies #schronisko

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz