KIEDY BELFERKA JEST UŚMIECHNIĘTA

 


Kiedy belferka jest uśmiechnięta?
Oczywiście, gdy dostanie taaaaki bukiet
Panowie pamiętajcie, jak już kwiaty dać kobiecie to takie, które ledwo utrzyma!
Ja dziś je rowerem dowiozłam do domu (tak nieskromnie dodam)
Ale mówiąc poważnie, dla mnie jako osoby wysoko wrażliwej liczą się słowa i gesty.
Gdy przyjdzie uczeń/uczennica i tak powie, że się ciepło ma sercu robi.
Albo gdy podaruje coś, co jest wykonane własnoręcznie. Makijaż wtedy szlag trafia, nauczycielka ryczy razem z uczennicami.
Tak było właśnie dziś, gdy żegnałam ósme klasy, które znam zaledwie dwa lata. Ale tak jakoś udało mi sie nawiązać z nimi nić porozumienia, że łzy dziś tańczyły nam pod powiekami.
I gdy otrzymałam własnoręcznie zrobiony breloczek (doczepię go do mojego pen drive z którym się w robicie nie rozstaję!), różę wydzierganą na szydełku i namalowany obrazeczek. Te dwa ostatnie skarby będą wisieć na mojej belferskiej tablicy, jaką mam w w swoim osobistym gabineciku w domu.
I jeśli nawet od jednej osoby usłyszę:
Była Pani moją ulubioną nauczycielką!
To gdy zapytacie, dlaczego jeszcze pracuję w szkole, to już macie odpowiedź.
Dlatego
Absolwenci moi 8a i 8b
Klaso moja I E LO
#dziękuję #nauczycielka #zakonczenierokuszkolnego #edukacja

"HEJT" NA PLAŻY

 


W końcu wakacje, upragniony weekend, beztroska i letnia aura.
Wiem, ze nie każdy lubi upał. Ja nie marudzę, na szczęście nie mam problemów zdrowotnych i mieszkam nad morzem. Korzystam z uroków.
Dziś na plażę wyciągnęłam przyjaciółkę, taką siostrę, której nigdy nie miałam,a którą sobie znalazłam.
Możemy nie widzieć się tygodniami, a i tak wiemy o sobie wszystko i rozumiemy bez słów.
Leżymy wiec na plaży, rozglądamy się i komentujemy:
"Jaki piękny strój".
"Ta jaki ma piękny tyłek"
"Ale dziara!"
"Wow, jaka klata!"
"Jaki fantastyczny odcień skóry".
Gdy widzimy młode szczupłe dziewczyny idące w dwuczęściowych kostiumiach, które są bardzo zabudowane, mówimy:
"Ile one jeszcze muszą przejść, by wskoczyć w bikini jak my i mieć w poważaniu cellulit, za mały/duży tyłek i tak dalej."
Kiedyś pewnie byłyśmy bardziej oceniające. Dziś? Czujemy się w swoich ciałach rewelacyjnie. Kompleksy? Pewnie, że są, ale nie blokują przed zdjęciem kiecki na plaży.
Nikogo, żadnej kobiety ani żadnego faceta nie obgadałyśmy źle. Nie bylo dowartościowania się czyimś kosztem, bo i po co?
Kobieta czterdzieści plus nie potrzebuje takich metod. Zna swoją wartość, docenia swoją głowę i ciało.
Polecam taki stan!
Podaj ten post dalej.
Ważne, by kobiety go przeczytały.
Moja piękna H. dziękuję
#wakacje #weekend #kobieta #stophejt #przyjaciółki

DZIEŃ PSA (GOLDENA)

 


Posiadanie goldena to stan umysłu.
Kupujesz legowisko za 300 zł… a ona śpi na podłodze lub ładuje się do brodzika.
Kupujesz najdroższe zabawki… a największą frajdę sprawia jej patyk znaleziony na spacerze lub kora z ogródka.
Mówisz: „To moje jedzenie, nie dam ci”… a po chwili szamiecie razem
Idziesz do łazienki? Masz ochronę.
Do kuchni? Masz pomocnika (wysprząta każdy okruszek z podłogi).
Jesz kanapkę? Masz widownię, parę zawsze, ale to zawsze głodnych oczu
I choć w chałupie sierści jest na kilogramy, piasku na tony to i tak nie zamieniłabym tej futrzastej kulki na nic innego.
Bo pies to jedyna istota, która potrafi zrobić bałagan, zabrać Ci żarcie (no dobra, wydębić), ubrudzić podłogę po spacerze i sprawić, że i tak myślę: „Beza, jesteś cudna.”
Kto też ma w domu takiego czteronożnego szefa?
#dzienpsa #pies #goldenretriever #bezablog #goldenretrieverbiszkoptowy

DO ÓSMOKLASISTÓW


 

Dzis ważny dzień dla ósmoklasistów - poznali wyniki egzaminów. A jednocześnie ich rodzice/opiekunowie dziś zdają egzamin. Tak, rodzice. Dlaczego? Bo ich dzieci dziś mierzą się ze zwycięstwem lub porażką (w ich mniemaniu), towarzyszą im różne emocje, od radości po rozgoryczenie, smutek i strach.
Bo co teraz?
Teraz ważne jest być przy dziecku, przytulić, powiedzieć, że jest się z niego dumnym bez względu na wynik.
Ja jako rodzic wiem, jak bardzo się to przeżywa. Jako nauczyciel liceum chciałabym powiedzieć Dzieciakom jedno: niezależnie od liczby punktów, każdy z Was zasługuje na uznanie.
Za tym wynikiem kryją się miesiące nauki, stresu, wyrzeczeń i ogromnego wysiłku. To, co dziś widzicie na ekranie, jest tylko częścią Waszej historii. Nie mierzy Waszej wartości, wrażliwości, talentów ani tego, jakimi będziecie ludźmi.
Jeśli dziś świętujecie sukces – cieszcie się nim z całego serca.
Jeśli wynik nie jest taki, jakiego oczekiwaliście, pamiętajcie, że jedna liczba nie przekreśla przyszłości. Najpiękniejsze historie bardzo często zaczynają się od wiary w siebie, a nie od perfekcyjnego wyniku.
A Wam Rodzice życzę siły, by wspierać Wasze pociechy w tych pięknych i trudnych chwilach.
Będzie dobrze.
Nawet jeśli dziś sądzicie inaczej.
Temat egzaminu ósmoklasisty Cie dotyczy? Skomentuj.
Polub.
Udostępnij.
Jestem ciekawa Waszego zdania.
Image by Chat GPT
#szkola #edukacja #e8 #egzaminosmoklasisty #nauczycielka

DO ABSOLWENTÓW

 


Kochani Absolwenci,
Jutro otworzycie wyniki matur. Być może już dziś ściska Was w żołądku, a w głowie pojawiają się pytania: „Czy się udało?”, „Czy będzie wystarczająco?”, „Co dalej?”
A ja chciałabym, żebyście na moment odłożyli ten strach. Tak wiem, łatwo mi mówić. Maturę mam za sobą. Mam. I wiem, co przeżywacie. Bo też byłam w takim momencie. Dziś natomiast stoję po drugiej stronie biurka. Jako nauczycielka. Wasza nauczycielka.
Zanim byliście maturzystami, byliście po prostu moimi uczniami. Powiem moimi, choć pojawiłam się, gdy byliście w trzeciej klasie niepewni, czego nowa baba od niemca będzie chciała.
Czegoś musiałam:)
Miałam szczęście patrzeć, jak w ciągu tych dwóch lat stajecie się mądrzejsi, odważniejsi i bardziej świadomi siebie. Widziałam Wasze sukcesy, ale też chwile zwątpienia. Widziałam, ile kosztowała Was ta droga. I właśnie dlatego jestem z Was tak bardzo dumna.
Za chwilę zobaczycie liczby. One mogą Was ucieszyć albo rozczarować. Ale nie powiedzą o Was tego, jaki wspaniałymi jesteście ludźmi. Nie pokażą Waszej wrażliwości, siły, poczucia humoru, marzeń ani wyjątkowości.
Jeśli jutro wszystko pójdzie po Waszej myśli – cieszcie się z całego serca. Jeśli nie – nie pozwólcie, by jeden dzień odebrał Wam wiarę w siebie. Czasem zamykają się jedne drzwi tylko po to, żeby chwilę później otworzyły się właściwe.
Dziękuję Wam za to, że mogłam być częścią Waszej historii. Mam nadzieję, że kiedyś, za kilka czy kilkanaście lat, będziecie wspominać szkolne lata z uśmiechem i że dacie mi znać, jak wyniki, jak rekrutacja na studia, jak życie.
I pamiętajcie... są w życiu egzaminy znacznie ważniejsze niż matura. To te z uczciwości, odwagi, dobroci, empatii i człowieczeństwa. Tych nie ocenia się w procentach. Wierzę, że je zdacie (a być może już zdaliście).
Powodzenia, Kochani.
Trzymam za Was kciuki z całego serca.
Pani B. (chyba ksywy mi nie nadaliscie
#matura #matura2026 #wynikimatury #edukacja #szkola #liceum #nauczycielka

Zdjęcia prywatne.
Rozdanie świadectw dojrzałości.
Ukochane III Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej we Włocławku










Z ŻYCIA WZIĘTE o facetach :)


 

1.
Koleżanka opowiada, że wyjechała w delegację. Mąż miał zrobić dzieciom obiad. Dzieci dzwonią i mówią:
- Tata zrobił piersi z kurczakach w płatkach.
- O to super. Mega danie!
- Mamo, ale w płatkach truskawkowych
2. Proszę Lubego, by kupił 2 kg ziemniaków i 2 marchewki (nie dopisałam, że to na surówkę). Kupił, a jakże. 2 kg tego i tego, bo uznał, że się pomyliłam.
Zemsta była słodka - musiał obrać te 2kg marchewki na sok
A Wy jakie macie historie?
Gwoli wyjaśnienia. Doskonale wiem, że panowie potrafią świetnie gotować. Mam takich kolegów dla których w kuchni nie ma rzeczy niemożliwych.
Mam też koleżanki, które same w domu malują ściany i kładą tynk ozdobny.
Płeć nie wyznacza roli. Jestem tego w pełni świadoma. Powyższe przykłady wydarzyły się naprawdę i po prostu są zabawne. Zatem jeśli macie jakieś inne przykłady to dawajcie.
I żeby nie było.
Jutro będzie o dziewczynach
Dobrego piątku
Image by Chat GPT

Z ŻYCIA WZIĘTE tym razem o dziewczynach z przymrużeniem oka 😉

 



1.
Po pracy Aneta wyszła na parking, nacisnęła pilot i zaczęła szarpać za klamkę. Drzwi nie chciały się otworzyć. Próbowała jeszcze kilka razy, coraz bardziej zdenerwowana.
– Co jest z tym zamkiem?!
Po chwili usłyszała za plecami spokojny męski głos:
– Przepraszam... mogę już wsiąść do swojego auta?
Dopiero wtedy zauważyła, że jej samochód stoi dwa miejsca dalej. Ten był identyczny.
2.
Ja "zgubiłam" auto na parkingu w galerii handlowej. Kompletnie zapomniałam, gdzie zaparkowałam i szukałam nie ma tym poziomie. Prawie dzwoniłam na policję, że mi auto ukradli
3.
Lepszy jeszcze numer to ten, jak sprawić, by chłop myślał o Tobie cały albo nawet natychmiast przyjechał. Wystarczy, że zapytasz: "Kochanie, mamy diesla, nie?". Emocje i podniecanie gwarantowane
Komu się udało tak "pomylić"?
Pamiętajcie, powyższe przykłady wydarzyły się naprawdę, ale niekoniecznie dotyczyć muszą tylko i wyłącznie płci pięknej. A z anegdotek życiowych zawsze fajnie się pośmiać. Śmiech to zdrowie
I pamiętajcie, statystyki mówią, że to kobiety są lepszymi kierowcami (uuu, a teraz się zacznie
Image by Chat GPT

GDY KOCHA SIĘ NIE TEGO, CO TRZEBA

 


Marta od zawsze przyciągała ludzi. Nie dlatego, że była piękną kobietą (a była), lecz dlatego, że potrafiła sprawić, iż każdy czuł się przy niej ważny. Miała ciepły uśmiech, cierpliwość do cudzych słabości i oczy, które zdawały się rozumieć więcej, niż ktokolwiek powiedział na głos. Miała to coś, którego nikt nie umiał zdefiniować.
Kochało ją kilku mężczyzn.
Adam, kumpel z liceum, od lat nosił w portfelu liścik, którego nigdy jej nie wręczył, a chciał na wycieczce szkolnej, gdy razem włóczyli sie po górach.
Był przekonany, że nie dorasta jej do pięt, więc wolał być wiernym przyjacielem niż odrzuconym zakochanym.
Piotr, którym była na studiach przez kilka miesięcy, codziennie przejeżdżał kilka ulic więcej, tylko po to, by choć przez chwilę zobaczyć ją wychodzącą z pracy. Nigdy jej nie śledził ani nie narzucał się – wystarczał mu widok kobiety, którą uważał za miłość swojego życia. Nigdy nie rozumiał, czemu z nim zerwała, ale nie miał o to nigdy pretensji.
Był też Tomasz. Spotkali się kilka razy, patrzył na nią pięknie i tego chyba Marta się przeraziła. Był odważny, szczery i gotowy oddać jej wszystko. Powiedział jej kiedyś: – Jeśli kiedyś zabraknie ci sił, będę obok. I zawsze był.
Marta tylko się wtedy uśmiechnęła i czuła na sobie te piękne oczy.
Jej serce jednak należało do Daniela.
Daniel był przystojny, pewny siebie i zawsze zajęty. Kiedy poznali się kilka lat wcześniej, zaraz na początku jej pracy, Marta uwierzyła, że właśnie jego szukała. Zamieszkali razem, planowali przyszłość, a znajomi mówili, że tworzą idealną parę.
Tylko że idealna była wyłącznie ich fotografia.
Daniel nie pytał, jak minął jej dzień. Nie zauważał nowych książek na półce, zmiany fryzury ani smutku, który coraz częściej pojawiał się wieczorami. Zapominał o rocznicach, nie słuchał jej opowieści i coraz częściej wracał do domu z obojętnością wypisaną na twarzy. Był nieobecny. Trochę jak współlokator.
Nie zdradzał jej.
Po prostu jej nie kochał.
Był z nią, bo tak było wygodnie. Wspólne mieszkanie, wspólne rachunki, znajomi, przyzwyczajenie. Miłość dawno wyparowała, pożądanie nie, wygoda wygrała.
Najtrudniejsze było to, że Marta długo nie chciała tego dostrzec.
Im bardziej próbowała zasłużyć na jego uczucie, tym bardziej oddalał się od niej. Gotowała jego ulubione potrawy, rezygnowała z własnych planów, usprawiedliwiała każde chłodne słowo.
Aż pewnego wieczoru usłyszała zdanie, które powiedział po kilku drinkach, gdy wyszli ostatni goście. To były jej urodziny. To zdanie zmieniło wszystko.
– Jesteś dobrą kobietą... ale nie pamiętam już, kiedy ostatni raz cię kochałem...
Nie było krzyku.
Nie było kłótni.
Była tylko cisza.
Marta spakowała walizkę i wyszła.
Przez kolejne tygodnie odbudowywała siebie. Nie rzuciła się od razu w ramiona żadnego z mężczyzn, którzy ją kochali. Musiała najpierw nauczyć się żyć bez ciągłego proszenia o uczucie.
Adam nadal czekał.
Piotr nadal wierzył.
Tomasz nadal dotrzymywał obietnicy, że będzie obok.
Dopiero wtedy Marta zrozumiała coś, czego wcześniej nie chciała przyjąć.
Największym nieszczęściem nie jest to, że kocha nas zbyt mało ludzi.
Największym nieszczęściem jest trwanie przy kimś, kto nie potrafi odwzajemnić naszego uczucia, podczas gdy wokół są ludzie gotowi kochać nas szczerze.
Kilka miesięcy później spotkała Tomka w małej kawiarni. Rozmawiali godzinami, śmiali się jak dawniej i po raz pierwszy od bardzo długiego czasu Marta poczuła spokój. Spojrzała na niego inaczej. Zmężniał, był swobodny, a w oczach miał ten żar, przy którym chciała się przy nim ogrzać.
Kobieta zrozumiała, że jest spokojna nie dlatego, że znalazła nową miłość, lecz dlatego, że przestała błagać o starą.
I dopiero wtedy zrobiła miejsce na uczucie, które nie wymagało walki o każdy gest, każde słowo i każdy uśmiech.
Podoba Ci się ten tekst?
Skomentuj, polub, udostępnij
Dziękuję, że to czytasz
Image by Chat GPT

KIEDY BELFERKA JEST UŚMIECHNIĘTA

  Kiedy belferka jest uśmiechnięta? Oczywiście, gdy dostanie taaaaki bukiet Panowie pamiętajcie, jak już kwiaty dać kobiecie to takie, które...