- Po co z nim jesteś? - pytają. - Ty taka śliczna. On, no przystojny niech będzie, ale Bradem to on nie jest. - kontynuują.
- Po co z nim jesteś? - pytają. - Jesteś starsza, puknij się w głowę dziewczyno! Będziesz płakała, konto ci wyczyści! - ostrzegają.
- Po co z nim jesteś? - pytają. - Mógłby być twoim ojcem. Za syna się lepiej bierz, a nie za dziada! Pewno kasy ma jak lodu...- zgadują.
- Po co z nim jesteś? - pytają. - On taki Belmondo, ty szara myszka. Zaraz jaka gwiazda ci go ukradnie, a ty będziesz płakała. Głupiaś, oj głupiaś...- powtarzają.
Ludzie zawsze będą oceniać, wiedzieć lepiej, żyć Twoim życiem. A to przecież Twoje życie. Rób jak uważasz, dbaj o swoje szczęście.
Jeśli na swojej drodze spotykasz człowieka, przy którym jesteś sobą, nie udajesz, możesz wszystko, czujesz się bezpiecznie, bo on (lub ona, nie określajmy tutaj czy dotyczy to związków hetero- czy homoseksualnych) czyli ta osoba sprawia że Ci lepiej, piękniej i lżej, idź w to.
Nie chodzi tu o urodę (kwestia gustu!), wiek (Wam ma to odpowiadać, innym nie musi), wykształcenie, portfel. Jeśli znajdujesz człowieka, przy którym wszystko gra, "klika", bo macie o czym rozmawiać, wspieracie się, inspirujecie, podziwiacie nawzajem, budujecie, śmiejecie się z tego samego, macie coś, co Was łączy (pasja, zainteresowania) jesteście sobą i on/ona Was akceptuje, nie zmienia na siłę, nie znieważa, nie obniża poczucia wartości, rozumie i jest. Nawet setki kilometrów, ale jest, to nie puszczaj takiego człowieka tylko dlatego, że otoczenie widzi to inaczej.
Zamknij oczy i sprawdź, co Ty widzisz.
Kogoś, kto daje Ci ciepło?
Spokój?
Radość?
Uśmiech?
Po burzy słońce?
Kogoś, komu zależy?
Stara się, nie poświęcając?
Oddaje siebie jednocześnie siebie nie tracąc?
Interesuje się Tobą, bo jesteś ważna/-y?
I ma dodatek elektryzuje Cię sama myśl, że Cię przytuli, pocałuje, obejmie...?
To już chyba znasz odpowiedź.
Idź i kochaj, i daj się kochać. Po prostu.
Jeśli podoba Ci się ten tekst, proszę Nie KOPIUJ GO, lecz udostępnij wskazując tym samym źródło i autora

Image by Pixabay












TYLE LAT MA TEN BLOG
Wolności
słowa,
myślenia,
wyboru
wyznania
wyglądu 


