Wczorajsze popołudnie należało do takich, jakie bardzo lubię.
Spotkania ze Słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku uwielbiam.
Może ja powinnam Seniorów uczyć?

Choć tak naprawdę to ja uczę się od nich, czerpię garściami, podziwiam nieustannie jak dawali radę. Umówmy się, łatwo nie mieli. Naprawdę. A mimo to tryskają energią, uśmiechem, mają mnóstwo pomysłów i w końcu czas dla siebie. Zasłużenie.
Za to spotkanie autorskie bardzo dziękuję Panu Leszkowi Orczykowskiemu - Dyrektorowi Gminnej Biblioteki Publicznej w Trąbkach Wielkich Gminna Biblioteka Publiczna, Trąbki Wielkie.
Łukaszowi Kosikowi dziękuję za pomoc i the last but not the least - mojej Przyjaciółce Monice, bez której to wszystko by się nie odbyło.
Oj Monia, Ty nasłuchasz się jak gadam;)
Czasem jedna osoba rozpoczyna taki łańcuszek dobrych dusz i prowadzi nas to w nowe rejony. Mnie to zaprowadziło do wspaniałych ludzi z Trąbek Wielkich i okolic, gdzie mogłam coś powiedzieć o moim pisaniu, o moich książkach i o tym jak choroba "kazała" mi pisać.
Moi Mili!
Mam nadzieję do zobaczenia i oczywiście życzę miłej lektury!
PS. Panie Wieśku zdjęcia prima sort

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz